7.6.14

крыша


Ich weiß nicht mal, wie ich über das Erlebte schreiben soll...

Wie in die Vergangenheit versetzt, doch stark in dem dauernden Moment...
Gleichzeitig außer Zeit, und weg von allem.
Eintauchen in das Meine Leben, in die Meine Stadt...
Und aber vielleicht ist es alles nur Täuschung?

Aufwachen, Freiheit, Die Sinnvolle, Mich Aufbauende Arbeit...
Kurzfristig, unsicher, dadurch faszinierend und reizend...
Fragezeichen über Fragezeichen.

Freitag nach dem Görlitzer Horror ein nettes Konzert - Polka auf Deutsch, wie fremd und nah...
Lust auf Tanzen, Spaß, Bewegung - komplett anders als auf dem Campus Fest.
Jedes Alter, jede Kreatur, schön gemischt, frei in der Wahrnehmung der Musik.
Das Leben selbst hat sich offenbart.



25.5.14

Mouclade charentaise

et deux galettes aux pommes de terre

dimanche calme et paresseux

une autre sortie en voilier, malheureuesement sans voiles....

une promenade de la plage d'Aytré aux Minimes
(inattendue, parce que Le Café de la paix est fermé le dimanche)

goffre: caramel à la fleure de sel et latte macchiatto (un vraie)

bus de mer à nouveau

trop fatigué pour ma dose quotidienne du cours à pieds .....

23.5.14

Des mi/ouettes

W piątek, 16 maja

Zanurzyłam się w Atlantyku. Po raz pierwszy w życiu. Po chwili prawie wybiegłam z wody...

Ale za dwa dni pływałam w nim z ogromną przyjemnością!

A plaża była piękna. A On we wszelkich odcieniach błękitu, lazuru i innych granatach, szafirach i turkusach.

Za dużo piękna na raz...Wyspa Re - w tempie ślimaczym przemierzona transitem, a po obu stronach pola winnic, w oddali morze. Uderzająca wyrazistość światła i barw chylącego się ku zachodowi letniego dnia.

A dzisiaj popłynęlam morskim autobusem do portu Minimes.

Zmiana perspektywy na roszelańskie wieże . 

Cichość elektrycznych silników i brązowe fale. A potem znowu słońce, słońce, słońce.

Mimo to jednak za zimno - wiatr.

Łódka na spince do włosów skórzanej wypatrzonej w dotychczas zamkniętym sklepiku.

Hiszpańscy couchsurferzy - nareszcie.

20.5.14

Rilke



Liebes-Lied

Wie soll ich meine Seele halten, daß
sie nicht an deine rührt? Wie soll ich sie
hinheben über dich zu andern Dingen?
Ach gerne möcht ich sie bei irgendwas
Verlorenem im Dunkel unterbringen
an einer fremden stillen Stelle, die
nicht weiterschwingt, wenn deine Tiefen schwingen.
Doch alles, was uns anrührt, dich und mich,
nimmt uns zusammen wie ein Bogenstrich,
der aus zwei Saiten eine Stimme zieht.
Auf welches Instrument sind wir gespannt?
Und welcher Geiger hat uns in der Hand?
O süßes Lied.

Aus: Neue Gedichte (1907)

13.5.14

Nicht nur in La Rochelle

Du mußt das Leben nicht verstehen,
dann wird es werden wie ein Fest.
Und laß dir jeden Tag geschehen
so wie ein Kind im Weitergehen
von jedem Wehen
sich viele Blüten schenken läßt.

Sie aufzusammeln und zu sparen,
das kommt dem Kind nicht in den Sinn.
Es löst sie leise aus den Haaren,
drin sie so gern gefangen waren,
und hält den lieben jungen Jahren
nach neuen seine Hände hin.

Rainer Maria Rilke (1875 - 1926)
René Karl Wilhelm Johann Josef Maria
»Mir zur Feier«, 1909

26.4.14

Krople deszczu na płatkach tulipanów

I tęcza na tle ciemnych chmur...
Momenty piękna.

A ja w odzyskanym międzyczasie muszę przeprogramować moje życie....

15.3.14

Rêve de Londres

Sommes nous les jouets du destin
Souviens toi des moments divins
Planants, éclatés au matin
Et maintenant nous sommes tout seuls
Perdus les rêves de s'aimer
Le temps où on avait rien fait
Il nous reste toute une vie pour pleurer
Et maintenant nous sommes tout seuls.

13.2.14

Izrael Llosy a mój Izrael i co z tego wynika

Izrael - Palestyna. Pokój czy święta wojna. 

"Wprost niewiarygodne, że piękna odyseja pierwszych syjonistów - którzy nacierpiawszy się w Europie, przybyli do Palestyny, by przemienić pustynię w ogród i zbudować wolne, szlachetne, oparte na braterstwie społeczeństwo - miałaby się skończyć tak haniebnie."

"Ignorowanie szczegółów bardzo ułatwia osądzanie człowieka, analizę sytuacji politycznej, problemu społecznego, zjawiska kulturowego; pozwala na wyrażanie osobistych sympatii i fobii bez ograniczeń i wyrzutów sumienia. Jest jednak także najlepszym sposobem zastąpienia idei stereotypami, racjonalnego poznania namiętnościami oraz doprowadzenia do tragicznego niezrozumienia świata, w którym żyjemy. Istnieją konflikty, które ze względu na przemoc i antagonizmy, jakie wyzwalają, prawie nieuchronnie prowadzą osoby w nie zaangażowane do pomijania szczegółów w celu łatwiejszego przekonania do swojej tezy i, przede wszystkim, zniszczenia przeciwnika."

2.2.14

Dekompresja intensywna

Weekend nad wyraz imprezowy, pod znakiem tanecznie smakowitym.

2.1.14

Morze Martwe Masada

Prawdziwa Podróż, czyli lektura świata przez przeżycie

P.Smoleński Izrael już nie frunie

"Pierwszy i czwarty świat, splecione w nienawistnej, wrogiej symbiozie; (...). Nigdzie na ziemi te dwa światy nie leżą tak blisko siebie."

"Izrael jest w dużej mierze krajem nasiąkniętym zachodnią mentalnością, wartościami, kulturą. Palestyna nie. Spotkał więc Barak Arafata i pomyślał, ze wie dokładnie, czego ów chce. Tymczasem Arafat nie tylko chciał czegoś zupełnie innego, był na dodatek przekonany, że Barak musi wiedzieć, co to  jest. Innymi słowy, gdy Izraelczycy mówili o pokoju i państwie palestyńskim, Palestyńczycy myśleli: obiecują, że zaraz wsiądą do samolotów i odlecą do Polski, USA, Francji, bo przecież stamtąd przyjechali. A Izraelczycy wierzyli, że Palestyńczycy mówią: kochamy, gdy westernizujecie Bliski Wschód, gdy wnosicie tu zachodnie wartości i demokrację."

1.1.14

Ramallah Nablus

Nie tacy Palestyńczycy straszni, jak ich malują, czyli jak złapać stopa w ciemnościach z Nablus i na granicy, ponieważ wygląda się muzułmańsko.

27.12.13

Iszrail




pierwsze wrażenia, Yehuda Halevi Tel Aviv












                                                                                         

23.12.13

Podsumowania roku nie będzie?

Cztery miesiące przeżyte na innej planecie. W miejscu mi obcym, w środowisku mocno niefascynującym, niemoim, a przez to może właśnie fascynującym. Zajmując się czymś, co bez reszty zajmuje, a nawet brzydko powiedziałabym kradnie czas bez opamiętania, w większości niestety bezsensownie i bezcelowo.
Z ludźmi, którzy stopniowo stają się coraz bliżsi, siłą rzeczy.
Dlatego umknęły przemilczanie następujące produkty kultury:

Ruchome obrazki:

Wałęsa. Człowiek z nadziei. Andrzeja Wajdy
Plastikowo o najnowszej historii kraju własnego, do śmiechu i nie, ale dynamicznie i żeby zadać sobie ważne pytania.

Papusza. Joanna i Krzysztof Krauze
Dzikość i wolność, bliskość natury, egzotyka, ale i pełnia nieszczęścia... Melancholijne, smutne piękno.

Los ninos salvajes. Patricia Ferreira
Żeby uciec rzeczywistości, odprężyć się, zanurzyć w pewnej narracji, 
a jednocześnie obcować z castellano. 

Słowo pisane:
 
Outliers. Malcolm Gladwell 
O sukcesie, ciężkiej pracy, znaczeniu inteligencji... Jak myśleć wbrew schematom. Bardzo pouczające! 

Więcej nie pamiętam...
Pamiętam tylko stres i obciążenie, wspólną naukę, która wychyla się na prowadzenie w szeregu wyniesionych z obecnej sytuacji wartości. Pamiętam codzienne przejazdy na rowerze, szczególnie te w słoneczne, bezwietrzne poranki, i błogosławieństwo tegorocznej bezśniegowej zimy. Pamiętam wegetację też w weekendy, bo przecież tego czegoś w takiej przestrzeni życiem nazwać nie można..

Brukselę...i Paryż, dzięki Bogu na weekend! ..

Więc tak, 2013 przyniósł rozstrzygnięcia, temu zaprzeczyć nie można. Czy aby w dobrą stronę?

10.12.13

Seria dokumentów w Muranowie

film tym razem był naprawdę niesamowity, stąd żałość, że niedzielony akurat...

pustynie Arizony...
wioski Hondurasu...
mocny ważny trudny temat...
piękno i melancholia..
muzyka..
okropności i cierpienie też, ale taki już jest ten świat..


http://www.whoisdayanicristal.com/

podoba mi się to podróżowanie w filmach, byłam dzisiaj też w Iraku (1001 Jabłek), wczoraj w Sudanie Południowym (Jak zbudować państwo)
i w niedzielę w Rio de Janeiro! (Wzgórze przyjemności) no i w Stanach (Our Nixon)

8.12.13

"gestehen Sie sich ein, ob Sie sterben müßten, wenn es Ihnen versagt würde zu ..." (?).