22.10.14

Die Vermessung der Welt. D.Kehlmann.

"In diesem Moment begriff er, dass niemand den Verstand benutzen wollte.
Menschen wollten Ruhe.
Sie wollten essen und schlafen, und sie wollten, dass man nett zu Ihnen war.
Denken wollten sie nicht".


"Weil die Welt so enttäuschend ausnahm, sobald man erkannte, wie dünn ihr Gewebe war,
wie grob gestrickt die Illusion, wie laienhaft vernäht ihre Rückseite".

30.9.14

Berliński wrzesień

Pod znakiem elektryki, czyli ilożyłowy przewód do podłączenia schodowego? I warsztaty na temat wspólnego polsko-niemieckiego dziedzictwa, prowadzone przeze mnie! Ekspertkę od edukacji międzykulturowej!

Treptow, P-Berg, Marzahn-Hellersdorf i wreszcie Kreuzberg...(61!)

Chyba jakoś tak...szczęśliwa?

31.8.14

Grzyby w prawdziwym lesie

A gdyby tak zostać Drzewem.
Zapuścić korzenie. Stać. Rosnąć.
Tu i teraz, zatracić się w Oczywistym, Niewypowiedzianym.

30.8.14

Błędowskie haiku

Leżąc na piasku obserwuję chmury kończącego się dnia.
Spokój.
Piasek jest cichy i mocny, wieczny.
Chłodny, łączy mnie z nieśmiertelnością.

29.8.14

32 lata czekałam

aby znaleźć się na Pustyni Błędowskiej.
Warto było.




23.8.14

Trójkąt, aby tradycji

Ucieknę w słowo już napisane, bo po co koło wynajdywać na nowo, w sensie nosić drzewo do lasu.
http://www.ibb-d.de/regionales_weimarer_dreieck.html?L=0

Ale podkreślę:
nowy aspekt zawodowy,
odkrycia na Północy tej, jakiej nie znałam,
i dżunglowość tyrolki nad wodą w deszczu, zieleni i słońcu.
Shiatsu, pigeon de paix (!), maski z gliny na płocie, bananowo miętowy koktajl, zagadki o zimnym zmierzchu.
Pociąg w ostatniej sekundzie.

Radość życia. Którą potem zatracam?

15.8.14

Animacja, która mi służy

Powrót niejako ad fontes.
Najłatwiej wrzucić link do bloga.... Takie czasy.
http://ibb-d.de/ewoca-live/2014/08/unser-abenteuer-geht-weiter/

A we mnie?
Chaos, entonces nihil novi etc.
Luksus w momencie dziania się niedoceniony,
ale post factum wielce - praca z ludźmi, z którymi spojrzenie wystarczy...
Więc biała do trzeciej nad ranem.
A m.in. wywiady cennym nowym przeżyciem.

23.7.14

Z mamą po Polsce północnej



Toruń i nasz Fort IV, a przedtem ciekawe towarzystwo w podróży.
Upał nieznośny, a w forcie wilgotny chłód.
Na Małym Rynku dzwoneczki z innego świata, melodia, która nie chce opuścić... za dzień za dwa...
Pierogi z wszystkim.
Tajemnice toruńskich umocnień o zmierzchu, podróż w czasie, prawdziwy pruski żołnierz... i pochodnie.
A na podróż, a jakże prowiant. Prawdziwe toruńskie.
Nieschnące i przesmaczne.



Przecież mamy czas..... Więc po drodze Chełmno... cóż za miejsce. Pełne starodawnych podwórek. Przemalownicze.
Jakieś Nowe. Gniew. Widokiem ukoronowanie.



Po oblężeniu Malborka informacje z prędkością karabinu maszynowego. Co mózg eliminuje, a co przyswaja.
Jak rycerze zakonu dbali o higienę i co widać z okien Górnego Zamku.



Gdańsk zapiera dech. Nie po raz pierwszy. Ale że Polacy byli przedsiębiorczy, a co za tym idzie, bogaci? Nie, to byli Gdańszczanie. Łodzi całego świata czar.



Plażowanie, wbrew pozorom.



Najpiękniejszy dzień. Nic dziwnego.
Świeżo upieczona flądra z widokiem na fale.
Przejrzystość wody i nietłumność wybrzeża. Pozostanie do wieczora.
Port rybacki. Różnica spojrzenia na to samo miejsce w innym czasie.




Grudziądz słynny. Po latach...

7.6.14

крыша


Ich weiß nicht mal, wie ich über das Erlebte schreiben soll...

Wie in die Vergangenheit versetzt, doch stark in dem dauernden Moment...
Gleichzeitig außer Zeit, und weg von allem.
Eintauchen in das Meine Leben, in die Meine Stadt...
Und aber vielleicht ist es alles nur Täuschung?

Aufwachen, Freiheit, Die Sinnvolle, Mich Aufbauende Arbeit...
Kurzfristig, unsicher, dadurch faszinierend und reizend...
Fragezeichen über Fragezeichen.

Freitag nach dem Görlitzer Horror ein nettes Konzert - Polka auf Deutsch, wie fremd und nah...
Lust auf Tanzen, Spaß, Bewegung - komplett anders als auf dem Campus Fest.
Jedes Alter, jede Kreatur, schön gemischt, frei in der Wahrnehmung der Musik.
Das Leben selbst hat sich offenbart.



25.5.14

Mouclade charentaise

et deux galettes aux pommes de terre

dimanche calme et paresseux

une autre sortie en voilier, malheureuesement sans voiles....

une promenade de la plage d'Aytré aux Minimes
(inattendue, parce que Le Café de la paix est fermé le dimanche)

goffre: caramel à la fleure de sel et latte macchiatto (un vraie)

bus de mer à nouveau

trop fatigué pour ma dose quotidienne du cours à pieds .....

23.5.14

Des mi/ouettes

W piątek, 16 maja

Zanurzyłam się w Atlantyku. Po raz pierwszy w życiu. Po chwili prawie wybiegłam z wody...

Ale za dwa dni pływałam w nim z ogromną przyjemnością!

A plaża była piękna. A On we wszelkich odcieniach błękitu, lazuru i innych granatach, szafirach i turkusach.

Za dużo piękna na raz...Wyspa Re - w tempie ślimaczym przemierzona transitem, a po obu stronach pola winnic, w oddali morze. Uderzająca wyrazistość światła i barw chylącego się ku zachodowi letniego dnia.

A dzisiaj popłynęlam morskim autobusem do portu Minimes.

Zmiana perspektywy na roszelańskie wieże . 

Cichość elektrycznych silników i brązowe fale. A potem znowu słońce, słońce, słońce.

Mimo to jednak za zimno - wiatr.

Łódka na spince do włosów skórzanej wypatrzonej w dotychczas zamkniętym sklepiku.

Hiszpańscy couchsurferzy - nareszcie.

20.5.14

Rilke



Liebes-Lied

Wie soll ich meine Seele halten, daß
sie nicht an deine rührt? Wie soll ich sie
hinheben über dich zu andern Dingen?
Ach gerne möcht ich sie bei irgendwas
Verlorenem im Dunkel unterbringen
an einer fremden stillen Stelle, die
nicht weiterschwingt, wenn deine Tiefen schwingen.
Doch alles, was uns anrührt, dich und mich,
nimmt uns zusammen wie ein Bogenstrich,
der aus zwei Saiten eine Stimme zieht.
Auf welches Instrument sind wir gespannt?
Und welcher Geiger hat uns in der Hand?
O süßes Lied.

Aus: Neue Gedichte (1907)

13.5.14

Nicht nur in La Rochelle

Du mußt das Leben nicht verstehen,
dann wird es werden wie ein Fest.
Und laß dir jeden Tag geschehen
so wie ein Kind im Weitergehen
von jedem Wehen
sich viele Blüten schenken läßt.

Sie aufzusammeln und zu sparen,
das kommt dem Kind nicht in den Sinn.
Es löst sie leise aus den Haaren,
drin sie so gern gefangen waren,
und hält den lieben jungen Jahren
nach neuen seine Hände hin.

Rainer Maria Rilke (1875 - 1926)
René Karl Wilhelm Johann Josef Maria
»Mir zur Feier«, 1909

26.4.14

Krople deszczu na płatkach tulipanów

I tęcza na tle ciemnych chmur...
Momenty piękna.

A ja w odzyskanym międzyczasie muszę przeprogramować moje życie....