A poza tym grad i deszcz.
Hiacynty w bladym świetle słońca niewyraźnie zza chmur zerkającego na chwilkę niedługą.
Przerwa od błękitów, lazurów i ciepła, które nas obłaskawiały ostatnimi dniami...
Suscribirse a:
Comentarios de la entrada (Atom)
No hay comentarios.:
Publicar un comentario