17.9.17

Chińskie przysłowie

"Zmartwienia są jak ptaki - polatują wokół Twojej głowy, czasem na niej przysiadują - ale nie pozwól, aby uwiły na niej gniazdo".

Gretkowska ze swoim mocnym językiem i niespodziewanie mi bliska w doświadczeniu swojej córeczki.

14.9.17

Zupa z kabaczka i ziemniaków z dodatkiem mleka kokosowego i imbiru, z grzaneczkami i zieloną cebulką

A tak poza tym, to jesień całą gębą.
Nie akceptuję tych deszczy, wiatrów i niskich temperatur!
Gdzie babie lato????

13.9.17

Dehnela Balzakiana

Smaczki, smaczki literacko-językowe, intrygi i dramaty.

"to, co miało być z nimi dalej, było oddzielone cieniutką linią od innych możliwości."

10.9.17

Marmolada z czarnego bzu

Pyszności nie-codzienne, wykonanie - własne.
Bez zebrany w miejscu niebanalnym, no i jeszcze: debiut.

9.9.17

Teufelsberg



Viel zu spät begreifen viele
die versäumten Lebensziele: Freuden, Schönheit und Natur,
Gesundheit, Reisen und Kultur.
Darum, Mensch, sei zeitig weise!
Höchste Zeit ist’s!
Reise, reise!

(wahrscheinlich Wilhelm Busch)



3.9.17

14.8.17

Kalamondynka

Chmury nad parkiem w ruchu, gorące słońce i wiatr na twarzy..
*Gleisdreieck rodzinkowo

13.8.17

Pełnia lata


Park Charlottenburg. Autorka zdjęcia długo u nas miejsca nie zagrzała... Mimo to świeży powiew i dobra energia.

11.8.17

Ciasto czekoladowe z cukinią

Oczekiwanie na gościa...
Warzywa z działki.

9.8.17

Spacerowo, huśtawkowo, rowerowo i dachowo

A na drugi dzień relaks....
Kawa mrożona oraz pamiętny humus na leżaczkach nad Szprewą.
I też również na zakończenie koktajlowo lodowo na Gendarmenmarkt.
Widujemy się rzadko, ale cóż to za przyjemność!
A ponieważ ZOB samochodem, to Halensee x2 i do tego nie sama!
Cóż za odkrycie!
Okolica burżujsko willowa, a na tafli wody lilie i skrzące się słońce.

5.8.17

Lody śliwkowe i fortepian w schönebergowym wnętrzu

Dzień, w którym chce się żyć.
Samotne pływanie w Schlachtensee, wszechogarniająco-zielono-pochmurno-przejrzystowodne.
Spotkanie z przyjazną postacią, a na koniec pieczenie ciasta czekoladowego.
Czegóż życzyć sobie więcej?

7.5.17

Erdnuss-Curry, Honigmelone

Czyli Kiez i pierwsze wiosenne słońce.

29.4.17

Co mi w głowie rozbrzmiewa

Ja Ciebie kocham!
Świat się zmienia,
Zakwita pięknem od tych słów,
I tak jak w pierwszych dniach stworzenia
Przybiera ślubną szatę znów.

21.4.17

Marysia się materializuje

No i nadszedł właściwy czas, a ten nadchodzi sam z siebie i nic więcej nie da się wytłumaczyć.

(z "Pochówek dla rezuna" P.Smoleński)


"Die Geburt eines Kindes ist wie eine Naturgewalt
– ein überwältigendes, elementares Ereignis, das Ihr Körper und Ihr Kind gemeinsam vollbringen.
Jede Geburt ist einzigartig
und kann mit nichts anderem verglichen werden.
Und obwohl es tagtäglich geschieht,
ist es doch jedes Mal ein kleines Wunder,
wenn ein neuer Mensch geboren wird."


Ines Albrecht-Engel

3.4.17

Heine (fragment)

Die Wälder und Felder grünen,
Es trillert die Lerch in der Luft,
Der Frühling ist erschienen
Mit Lichtern und Farben und Duft.

18.3.17

Spotkanie w ramach sieci kontaktów NFWM

Zanurzenie się w rzeczywistości francuskiej, obecnej ciągle gdzieś we mnie, ale tym razem też zewnętrznie.
Krótka chwila, której nie zapomnę.
Kontakty wszelkie, spodziewane i mniej, wylewne i oschłe, moja mocno obecna w teraźniejszości przeszłość w pewnej dziedzinie.
Pociągiem, z zawrotną prędkością.


7.3.17

5.3.17

We dwoje (bądź we troje), nareszcie




"Spojrzał, dodał mi urody,
a ja wzięłam ją jak swoją.
Szczęśliwa, połknęłam gwiazdę.

Pozwoliłam się wymyślić
na podobieństwo odbicia
w jego oczach. Tańczę, tańczę
w zatrzęsieniu nagłych skrzydeł".



27.2.17

Polowanie na wiewiórki









Wyczekiwanie wiosny, niecierpliwe...



26.2.17

Z serii ulubione cytaty w muzyce, przetłumaczone

„Ich bin der Weg ins wehevolle Tal,
Ich bin der Weg zu den verstoßnen Seelen,
Ich bin der Weg zur Stadt der ew’gen Qual.
Mich schuf mein Meister aus gerechtem Triebe:
Ich bin das Werk der göttlichen Gewalt,
Der höchsten Weisheit und der ersten Liebe.
Vor mir war nichts Erschaffenes zu finden
Als Ew’ges nur; und ewig währ’ auch ich.
Ihr, die ihr eingeht, laßt die Hoffnung schwinden!“

„Przeze mnie droga....“

9.2.17

Poznań pełen wrażeń

Wszelakich.
Całczserfingowo

31.1.17

Jak długo jeszcze te ciemne zimowe wieczory....

Der Staat gegen Fritz Bauer. 2015. Lars Kraume
(czyli wstęp do Im Labyrinth des Schweigens.2014.Giulio Ricciarelli)

Bezkompromisowość i uczciwość. Wzgędność prawa. Siła woli, walka o sprawę. Humor.

21.1.17

Dresden

Pod powiekami mam nadłabskie łąki w śniegu zalane słońcem...

Bardzo rodzinnie, dzieciarniowo, ale o dziwo nie męcząco, czyżby hormony już o to dbały?

Sanki, czy brudny śnieg jest smaczny, mezcla de idiomas, muszle w sosie winnym, "ciasto" na roczek :)
i inne wanienki i ubranka dla niemowlęcia...

13.1.17

Oświęcim

Tydzień wielkich przeżyć (nie dla mnie?), dużo ruchu, zima, która jest pięknym przeżyciem.
Ekstremalna relatywizacja.
Tłumaczenie (prawie) sesji terapeutycznej, trening trzymania emocji na wodzy.
Piękno metafizyczne - miłość, dobro, przyjaźń w blasku migotających świec.

Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej ponowne przeżycie. George Santayana

7.1.17

W wiliję urodzin

Trzydziestych piątych - obcowanie z kulturą. Surrealizm i detal, opowiadanie obrazu, biblijne tropy...Wspaniała rozrywka.

http://rynekisztuka.pl/2016/08/02/powstal-kolejny-niezwykly-film-o-tworczosci-hieronima-boscha/

A potem niespodzianki!
Herbaciarnia katowicka Fanaberia i gościny mocno niespodziewane! Więc radość tym większa!

1.1.17

Pieniny

Na dobry początek roku.



20.12.16

Bereitet die Wege, bereitet die Bahn!


Bereitet die Wege
Und machet die Stege
Im Glauben und Leben
Dem Höchsten ganz eben,
Messias kömmt an!

https://www.youtube.com/watch?v=a2A6KCTLetc

19.12.16

Czytadła i filmadła niewspomniane

Prawie mimochodem, z biblioteki w B.

Platforma "łelbeka" Żeby uspokoić sumienie francuskie, mocno alienacyjnie, zajmująco...
Ziemowit Szczerek Siódemka Wspaniałe figury bogoojczyźnianej przeszłości w karykaturalnym lustrze satyry...a wisienką na torcie wojna z Rosją. I eliksiry Wiedźmina!

Die gerettete Zunge Canetti (finalement)Dużo i dużo o rodzinie wielokorzennej i wielobytnej, o dorastaniu i uczeniu się świata wraz z jego dorobkiem humanistycznym.. urocze.

Moje córki krowy Kinga Dębska 2015
4 Könige Theresa von Eltz 2015

15.12.16

Gdańsk zimą




że mogę pracować w takich warunkach, w takim miejscu, z takimi ludźmi....
że pogoda piękną była dnia pierwszego....
że tyle życzliwości....
że sens....
że podróż nad morze tak skróciła się i bezbolesną (prawie) jest....
że nareszcie spokojna i długa rozmowa z duszą bliską....
że mecz siatkówki posłużył rozmowie o społecznej roli płci, z nadmiaru bodźców...
że sopockie molo w zimie ogólnodostępnym jest.... a herbata w restauracji na nim wspaniała....

dziękuję

7.12.16

Oderkind

Diesmal haben Papa und Mama Dich gesehen...
So wird es sehr konkret...
Również, kiedy wesoło dokazujesz wieczorami!
Słuchamy razem muzyki...

2.12.16

Kinderrechte, po czym Architektur, Sicherheit und Terrorismus, a na zakończenie Weihnachtsfeier

Znowu ostatni raz w Poczdamie. Dobrze mi się tam pomieszkuje.

Prawa dziecka 14-letniego wyczerpujące są, bo ciągle wpada się w pułapkę myślenia, że to już dorośli...

A potem sama się poszkoliłam....Oglądając ze wszech stron Bundesdruckerei, tzw. "włoską dzielnicę", budynek wydawnictwa Axel Springer, marznąc przy Muzeum Żydowskim, i wpadając w zdziwienie przy nowej, nie ukończonej jeszcze siedzibie służb wywiadowczych Niemiec. I włączył mi się jakiś słowotok na przegadanych, mocno akademickich zajęciach i podczas analizy umowy koalicyjnej Senatu Berlina.
A małże w Osterii pysznymi były.

Natomiast na imprezie świątecznej jedzenie było bombowe - syryjskie.


16.11.16

Goethe Wohnhaus i inne atrakcje, zupełnie nieoczekiwany Weimar


Erinnerung

Willst du immer weiter schweifen?
Sieh, das Gute liegt so nah.
Lerne nur das Glück ergreifen,
Denn das Glück ist immer da.





24.10.16

We Wrocławiu o podatkach i o Iranie, a potem Beztrosko





Wrocław, znany jak własna kieszeń, a wciąż nieznany.
Praca, w której pojawia się ... rutyna? Niemniej jednak ogromna przyjemność.
Otoczenie luksusowe - naturalne.

Rozmowa o perskiej rzeczywistości, przeżytej jakiś czas temu, a jednak żywo bardzo obecnej w pamięci!

W Mieszczańskim Browarze leniwie niedzielnie.
Tampeh w burgerze.

Kapeć znowu szczęśliwy.

Vega Thai w baszcie - tak jasno? Takie wielkie, smaczne porcje? Oryginalne. Tajska limonka kaffir... hm... dziwna.

15.10.16

Pisz, czyli pracy było dużo tego października

Jak wygodnie podróżuje się na Mazury. I szybko!
Autobus z Warszawy jakże nowoczesny, w porównaniu z tym z Dąbrowy 2005.
Na miejscu zanurzenie w ciemność i zimno, zaplątanie w przestrzeni, wzdłuż rzeki Pisy do celu.
Księżyc oświetlał mi drogę przez pola i kontury drzew.

Jakież było moje zdumienie widokiem o poranku!
Oczom mym ukazało się ujście rzeki do jeziora Roś w słońcu wyłaniającym się z porannej mgły....






A potem było już tylko lepiej :)
Wspaniały, jasny, słoneczny dzień.
Piękna sala, pełna słońca, co jest rzadkością! Zrozumiali mówcy ;)
Przyjemny temat.
A nawet komplementy i podziękowania ze strony uczestników konferencji.

Wieczorne odkrywanie Pisza, post-ewangelicki kościół, a nad nim księżyc.
Zupa krem z borowików i okoń w sosie ogórkowo-śmietanowym, do tego runo leśne...
A styl kandelabrowo-weselny, w hotelu nad Pisą.

9.10.16

Poznań

Również niespodzianka.
Na pewne fakty spuśćmy zasłonę milczenia.

A światło niedzielnego poranka podziwiane niech będzie.




A smaki takoż i zapamiętane - zupa krem z buraków z malinami, podawana z rukolą i fetą,
placki z batatów z gorgonzolą i gruszką.

A potem film o Beksińskich.

6.10.16

Czymże jest RIPOK

Czyli spektakl taneczno-muzyczny w instalacji przetwarzania odpadów w Kunowicach oraz Pascala mus czekoladowy, a także jak smakują sery w kabinie :)
(i inne smakowite wspaniałości)


3.10.16

Ełk nieoczekiwany

Wszystko działo się za szybko. Nie nadążam. Ekspres Berlin Warszawa, pierwsza klasa, zaskakująco przyjemny warszawski nocleg, poranna podróż.

Rewitalizacja miast, czyli skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

En français.

30.9.16

Przekraczamy granice, czyli polsko-niemiecko przez dziesięć dni w Walberbergu



wspaniała niespodzianka: jezioro, w którym kąpiel o zmierzchu....



po pierwsze: przerwa! wspólna! po drugie: pływanie! czy to możliwe?




a widok mieli wspaniały...
pogodę zamówioną...
tym samym praca zamieniła się we wspaniałe wakacje :)





a grupa była - jak każda - jedyna w swoim rodzaju,
razem spojrzeli na Kolonię z góry